460 mAnsager Turist
Ta sama modernizacja w Ansager: lokalne powiązania rosły wokół napraw rowerów, taksówek i działalności autobusowej.
Przy Ansager Mølle stoi się przy małym kawałku historii techniki, która zaczęła się od wody w Ansager Å. To tutaj stary młyn został powiązany z pierwszą miejską elektrownią, a energia nie pochodziła z odległej elektrowni, lecz z spiętrzonej rzeki tuż przy budynkach.
Miejsce najlepiej oglądać dziś z zewnątrz. Stare budynki wciąż stoją, a miejsce można odczytać jako spotkanie młyna, budynku turbiny i rzeki, która kiedyś napędzała maszyny. To nie muzeum z otwartymi salami, lecz miejsce, gdzie mur, ciek wodny i lokalna pamięć wciąż są ze sobą połączone.
Gdy plany o prądzie dotarły do Ansager, nie wszyscy byli przekonani. Starszy mężczyzna miał podobno powiedzieć, że twierdzono, iż można „mål så stærkt ned' o æ møl”, tak że światło będzie świecić w mieście – ale on w to nie wierzył. Sceptycyzm mówi prawie tyle samo co technika: światło elektryczne brzmiało jak coś, co trzeba zobaczyć, zanim można w to uwierzyć.
Młyn miał już kilka ról, zanim stał się częścią historii elektrowni. Ziarno, mleczarnia, gorzelnia, prąd, a później inne zastosowania następowały tu po sobie. Najbardziej niezwykły jest chyba właśnie kontrast między dawną energią wodną a nowoczesnymi przewodami, które wprowadzały „światło” pod sufity domów w Ansager.
Na zdjęciu kierownik elektrowni E. Birk Pedersen stoi przy pierwszym silniku Diesla w Ansager Elværk: maszynie B&W z 1912 roku o mocy 80 KM, zamontowanej w 1929 roku w nowej maszynowni.
To oznaczało zmianę w historii elektrowni. Dwie turbiny wodne z 1921 roku dawały łącznie 43 KM, ale potrzeby miasta rosły szybciej. W 1952 roku zakład pracował jednocześnie na trzech silnikach Diesla i dwóch turbinach wodnych.
W 1964 roku elektrownia Ansager została zamknięta po 57 latach jako lokalny dostawca energii przy młynie. Problemem nie była tylko cena. Gospodarstwa domowe i przemysł otrzymywały coraz więcej maszyn, a te wymagały prądu przemiennego, podczas gdy małe lokalne zakłady należały do starszej formy zaopatrzenia.
Przez pewien czas przetwornice mogły stanowić pomost między napięciem stałym a przemiennym, ale rozwój zmierzał ku większym systemom. Stara elektrownia stała się lokalnym punktem końcowym dla energii, która kiedyś zaczęła się w mocy rzeki.